Zaznacz stronę

Wielu z nas słysząc słowo „intercyza”, reaguje instynktownie negatywnie – jako coś, co burzy romantyczny obraz miłości bez granic, oparty wyłącznie na zaufaniu i jedności. Tymczasem rzeczywistość, szczególnie ta prawna, jest bardziej złożona. Intercyza, czyli zgodnie z przepisami małżeńska umowa majątkowa (uregulowana w art. 47 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego), to nie tylko sucha czynność prawna. To także wyraz dojrzałości, i – wbrew pozorom – często troski o drugą osobę.

Czym właściwie jest intercyza?

Małżeńska umowa majątkowa to akt notarialny, w którym przyszli małżonkowie (lub już będący w związku) określają ustrój majątkowy swojego małżeństwa. W ramach takiej umowy mogą:

  • rozszerzyć wspólność majątkową,
  • ograniczyć ją,
  • ustanowić rozdzielność majątkową,
  • albo rozdzielność z wyrównaniem dorobków.

Wszystko to w granicach prawa – nie można na przykład stworzyć własnego, mieszającego ustroju, ani zapożyczyć obcych rozwiązań prawnych. Dopuszczalne są tylko formy przewidziane przez polski system prawny.

Kiedy można podpisać intercyzę?

Umowę majątkową można zawrzeć zarówno przed ślubem, jak i po jego zawarciu – nawet po rozwodzie, o ile nie jest on jeszcze prawomocny. W pierwszym przypadku skuteczność umowy następuje dopiero w momencie zawarcia małżeństwa.

Warto przy tym zaznaczyć, że intercyzę można też zmieniać lub rozwiązać – i to kilkukrotnie w trakcie trwania związku. Ustrój majątkowy małżeństwa nie jest bowiem raz na zawsze przypisany – może przecież ewoluować razem z sytuacją życiową pary.

Intercyza a emocje – o czym się nie mówi

Tu dochodzimy do trudniejszego aspektu – emocji. Propozycja podpisania intercyzy bywa odbierana jako przejaw braku zaufania, egoizmu albo… chłodnej kalkulacji. Często krąży stereotyp: „Gdyby mnie kochał, nie chciałby intercyzy”.

Tymczasem warto spojrzeć na to inaczej. Intercyza nie służy ochronie przed partnerem, ale zabezpieczeniu siebie i jego przed skutkami nieprzewidzianych wydarzeń. To może być dług, który zaciągnie jedno z małżonków, problemy firmowe, czy konieczność ochrony majątku osobistego dzieci z poprzedniego związku. To również sposób na zapewnienie sprawiedliwego podziału dorobku przy rozwodzie – szczególnie gdy tylko jedna strona prowadzi działalność gospodarczą lub ponosi ryzyko finansowe.

Warto zauważyć, że coraz częściej intercyza jest też sposobem na ochronę przed odpowiedzialnością za długi współmałżonka – wierzyciele mogą próbować egzekucji z majątku wspólnego, jeśli nie została zawarta umowa majątkowa. Wprowadzenie rozdzielności majątkowej może zatem chronić nie tylko zasoby finansowe, ale też relacje – przed konfliktami o pieniądze.

Na co trzeba uważać?

Intercyza musi zostać zawarta w formie aktu notarialnego, w przeciwnym razie będzie nieważna. Co ważne – nie może zawierać klauzul warunkowych (np. „jeśli urodzi się dziecko…”), ponieważ prawo nie dopuszcza takiej niepewności w zakresie ustroju majątkowego małżeństwa.

Umowa powinna być też zgodna z zasadami współżycia społecznego i zasadą równouprawnienia małżonków – próba nadmiernego uprzywilejowania jednej strony może skutkować uznaniem całej umowy za nieważną.

A co z „przenoszeniem majątku”?

Nie każda czynność między małżonkami dotycząca majątku to intercyza. Na przykład samo przekazanie mieszkania z majątku wspólnego do osobistego nie jest małżeńską umową majątkową – jeśli dotyczy konkretnego składnika, traktuje się to jako zwykłą umowę cywilnoprawną (np. darowiznę). Intercyza dotyczy całościowych reguł – nie pojedynczych przedmiotów.

Intercyza a osoby trzecie – czy chroni przed wierzycielami?

To zależy. Jeśli intercyza została zawarta i osoba trzecia o niej wiedziała przed powstaniem zobowiązania, może brać ją pod uwagę. Ale jeśli nie – prawo chroni jej interesy. Dlatego warto, zawierając intercyzę zadbać, by miała ona skuteczność wobec osób trzecich – np. przez wpis w rejestrze lub poinformowanie kontrahenta.

Intercyza nie wyklucza miłości

Na koniec – warto podkreślić najważniejsze. Intercyza nie świadczy o braku miłości. Wręcz przeciwnie – może być świadectwem zaufania, odpowiedzialności i gotowości do wspólnego planowania przyszłości. Daje poczucie bezpieczeństwa, które bywa fundamentem stabilnego związku.

Wspólne życie to nie tylko wspólne chwile i emocje, ale też decyzje finansowe, inwestycje, kredyty, zobowiązania. Intercyza to narzędzie, które pozwala uporządkować te kwestie – tak, by miłość miała więcej przestrzeni.

Jeśli myślisz o intercyzie – rozmawiajcie. Z otwartością i szacunkiem. Bo dobra umowa zaczyna się od dobrej rozmowy. Wbrew popularnemu przekonaniu, intercyza nie jest dowodem braku zaufania. Często to właśnie zaufanie – do partnera, ale i do siebie – pozwala szczerze porozmawiać o finansach i przyszłości. Uciekanie od takich rozmów z obawy przed „psuciem relacji” bywa znacznie bardziej ryzykowne.

Adwokat Aleksandra Krzak Adwokat Aleksandra Krzak adwokat@aleksandrakrzak.pl +48660483456
ul. Piłsudskiego 14/3 50-033 Wrocław PL
8982272335 8982272335 55 1050 1575 1000 0097 4758 2105 Wrocław